Telefon Linia Polecamy Reklama
Do góry Gołąb

Tutaj jesteś: Strona główna | Hodowcy

Hodowcy

Mistrz Oddziału Skoczów ? Henryk Polok

Henryk Polok lotuje w oddziale Skoczów razem z prezydentem naszego związku Janem Kawalerem. W tym roku to właśnie Henryk zdobył tytuł Mistrza Oddziału Skoczów. Henryka znam od kilku lat, wiem, że to solidna firma i jak to mówią: "on nigdy nie nawala".

Kiedy z nim rozmawiałem, powiedział, że w sezonie lotowym jeszcze mu się nie zdarzyło, żeby wstać później niż 5:00. Takim żołnierskim systemem wypracował sobie tytuły: Mistrz Oddziału Skoczów 2015, I Wicemistrz Rejonu Ziemi Cieszyńskiej, 16. miejsce w Okręgu Bielsko-Biała seria 7/50. No i chyba nikt mi nie powie, że wynik bierze się z przypadku, a nie z ciężkiej i regularnej pracy z gołębiami. Dlatego jak za parę dni będziecie zastanawiać się czy wstać o 5-tej czy poleżeć sobie trochę dłużej to wspomnijcie sobie takie zdanie: " o 5-tej rano, kiedy inni leżą, ja zdobywam mistrza".

[...]

Lotowanie w PZHGP

Na początku lotowałem w Strumieniu. Tam byliśmy na najdalszym kilometrażu i koledzy nie darzyli nas sympatią. Musieliśmy się przenieść do Bielska-Białej. Tam jednak również nie lotowałem długo. W 1995 roku przeniosłem się znowu do Strumienia. W tamtych latach moim największym rywalem był śp. Adam Hańderek. W 2004 roku przeszedłem do oddziału Skoczów. Od 2004 roku tylko raz byłem poza pierwszą dziesiątką, dwa razy zdobyłem mistrza oddziału - w 2007 i 2015 roku. Jak widać lotowałem już w nie jednym oddziale. Dlatego mam już spore doświadczenie w kontaktach z hodowcami. Wiadomo, że są to rzeczy przyjemne i takie, o których najchętniej bym zapomniał?

Śmierć kolegi

W 2012 roku zmarł Józek Gach. Jego żona sprzedała wszystkie ptaki z papierami. Zadzwoniła do mnie i do dwóch kolegów z propozycją, abyśmy wzięli sobie gołębie śp. Józka w prezencie. Otrzymaliśmy łącznie 150 gołębi lotowych, z czego ja wziąłem 50 sztuk. W 2013 roku wyhodowałem u siebie gołębie po parach sprowadzanych od śp. Józka. Jego gołębie, a właściwie potomstwo po nich sprawdziło się bardzo dobrze. W 2014 roku skończyłem na 10-tym miejscu, ale to przez to, że przed pierwszym lotem okręgowym zachorowałem na zapalenie płuc. Żona próbowała lotować gołębiami, dawałem jej telefonicznie wskazówki, ale...

[...]

Czy kiedy gołąb się spóźni i wróci kilka dni po locie to koszujesz go na następny lot?

U mnie nie ma żadnej taryfy ulgowej. Najgorsze jest wybicie z rytmu. Gołąb taki jest koszowany na następny lot. Wyjątek stanowi sytuacja, kiedy gołąb jest wycieńczony. Przez cały rok nie daję sobie żadnych ulg, karmię je i regularnie czyszczę gołębnik. Jesień i zima to dla mnie tak samo pracochłonny sezon jak wiosna i lato. Skoro ja daję z siebie wszystko, to od nich wymagam tego samego.

[...]

Złote pary rozpłodowe - czy wierzysz w takie pary?

Może gdzieś na świecie takie są, ja jednak do tej pory nie wyhodowałem ?złote pary rozpłodowej?. Często słyszy się o takich parach, ale myślę, że to wymysł handlarzy (a nie hodowców), którzy chcą sprzedać jak najwięcej młodych. Mam taką specyficzną metodę. Kiedy w jednym roku uda mi się złączyć super parę, to w kolejnym roku ją rozłączam. Tak - rozłączam! Potem kiedy z tych nowych par nic nie wyjdzie, to w trzecim roku złączam pierwotną parę ponownie. Lubię szukać, próbować i zmieniać, bo wiem, że im późniejszy lęg z tej pary, tym słabsze pokolenie. Do tej pory nie udało mi się trafić na taką parę, ale może kiedyś.

Rady dla innych

Najważniejsze jest regularność. Nie można tak robić, że raz wstaję się o 10-tej, raz o 8-ej, a raz o 5-tej. W sezonie lotowym codziennie wstaję przed piątą rano - zawsze! 5:00 jestem w gołębniku. O 6:00 gołębie są już oblatane i gołębniki są wysprzątane. Oprócz tego mam może takie dziwne przyzwyczajenie, ale wszystko zapisuję w zeszycie. Potem wiem, co zrobiłem źle, co poprawić.

Śp. Staszek Andruszko z Brzeszcz mówił " Ja o 5-tej rano robię mistrza oddziału, w czasie kiedy inni leżą. Pamiętaj mistrza oddziału nie zrobisz o 7-ej czy o 8-ej rano. Wtedy już jest za późno!" Te słowa pamiętam do dziś. Kiedy gołąb jest nauczony zrywać się o świcie, to nie ma problemu z lotem - gołąb nie jest zaspany. W praktyce wygląda to tak. Na locie konkursowym gołębie wypuszczane są około 6-tej rano. Kiedy hodowca nauczy je wstawać o 8-ej, to kiedy o 6-tej otworzą się drzwi kabiny gołąb będzie zdezorientowany i nie będzie wiedział co się dzieje. Ponadto skoro orientują się według położenia słońca, to dobrze byłoby gdyby były oblatywane czy trenowane o tej samej porze, w której są wypuszczane podczas lotu konkursowego.

Kiedy trafia się spadek formy, w tygodniu należy wypuścić razem samce i samice na oblot albo na trening.

[...]

Kontakt:
Henryk Polok
Roztropice 107
43-394 Rudzice
Tel.: 500 852 956

Autor: Tadeusz Nowak

Całość w 9. numerze 2015 miesięcznika ?Złoty Gołąb?

Wróć do przeglądania wszystkich hodowców

>